Domowa UKRAINA Nasza Wyprawa Kijowska cz. 1

Nasza Wyprawa Kijowska cz. 1

przez Greg z filmowe podróże

Wyprawa Kijowska

Do stolicy Ukrainy  pojechaliśmy odwiedzić nowych znajomych. Pojechaliśmy też tam by odebrać jeden bardzo fajny, stary zegarek…

Wymyśliliśmy te podróż również trochę z ciekawości: Dotychczas Ukrainę znaliśmy tylko od strony zachodniej, od terenów stanowiących kiedyś część Rzeczypospolitej Polskiej. W sercu tego kraju, w jego stolicy nie byliśmy jednak nigdy wcześniej.

Do Kijowa pojechaliśmy też aby zobaczyć magiczne ławki i… kociaki. Kociaki z brązu i te… niebieskie. O czym tu mówimy? Czytajcie też TUTAJ.

W naszym odczuciu Kijów to miasto o niesamowitym potencjale. Miasto z własną tożsamością, z własnym stylem. Wielka, niezwykle szybko rozwijająca się metropolia. I, co wszędzie można zauważyć, miasto ludzi młodych. Jak również stolica nowego państwa o wielkich pro-zachodnio-europejskich aspiracjach.

Zegarki
...odebrać fajny zegarek...

Chreszczatyk

Chreszczatyk to Pola Elizejskie Kijowa. To szeroki bulwar ciągnący się od Majdanu Swobody do Placu Besarabskiego. Po bokach, w wielkich socrealistycznych gmaszyskach rezydują dziś brandowe sklepy. Drogie hotele i ekskluzywne restauracje. To idealne miejsce na dłuższy spacer lub zakupy. Ale zakupy dla bardziej zamożnych bo ceny tu z lekka powalają. W ciągu dnia Chreszczatyk to bardzo ruchliwa arteria komunikacyjna miasta. Natomiast późnym wieczorem i na cały weekend ulica ta jest zamykana dla ruchu kołowego i staje się szerokim deptakiem. Ekstra pomysł. Wtedy to można łazić jej środkiem kolędując od knajpy do knajpy 😉

Majdan swobody

O majdanie Swobody w Kijowie słyszał pewnie każdy. Ze swoją majestatyczną zabudową i ogromną statuą słowiańskiego bóstwa Borehyni jest prawdziwą wizytówką tego miasta. Robi wrażenie!

Besarabski Rynek

Zaprojektowane przez polskiego architekta Besarabski Rynek jest na pewno architektoniczną perełką miasta. Pełen najróżniejszych warzyw, egzotycznych owoców i wschodnich przypraw stanowi niewątpliwie miejsce warte zobaczenia. Jak dla nas to trochę tu jednak za komercyjnie i ceny jakieś nie ukraińskie. Jeśli chcemy popróbować prawdziwie ukraińskich i wschodnich smaków po zwykłej cenie, warto udać się na Żytnij Rynok na ulicy Wierchnij Wał 16 (niedaleko stąd).

Brama Kijowska

Obspacerowaliśmy też kilka razy słynną bramę o którą nasz polski król (Bolesław Chrobry) w czasie wyprawy na Ruś Kijowską w 1018 roku podobno stępił swój miecz nazwany potem Szczerbcem. Napisałem że obeszliśmy kilkukrotnie, bo zrekonstruowane średniowieczne wrota znajdują się tuż przy wejściu do stacji metra Zołoti Worota. To stacja kolejki podziemnej położona najbliżej naszego kijowskiego mieszkanka.

Kijów metro
Kijowskie metro

Spusk Andriejewski

Andriejewski Spusk to must see Kijowa. To dość stromy zjazd od ulicy Włodzimierskiej aż do Placu Kontraktowego. Łączy on kijowskie Stare Miasto z dzielnicą Padół. To taki deptak z mini-galeriami, kawiarniami, restauracyjkami i licznymi stoiskami z post-sowieckimi pamiątkami. Mamy tu starą, jeszcze przedrewolucyjną kamieniczną zabudowę. Znajdują się tu dom Michaiła Bułhakowa, pomnik Jarosława I Mądrego i cerkiew św. Andrzeja. Andriejewski Zjazd jest bardzo popularny wśród turystów (głównie amerykańskich). Nam wyjątkowo spodobały się sklepiki z czekoladą.

Spusk Andriejewski w Kijowie
Spusk Andriejewski w Kijowie
Spusk Andriejewski w Kijowie
Stragany na Spusku Andriejewskim w Kijowie
Spusk Andriejewski w Kijowie
Szukamy zabytkowego zegarka...
Spusk Andriejewski w Kijowie
Tu sprzedaje sie też z... samochodów
Spusk Andriejewski w Kijowie
... i kocyków

Kijowskie Sobory

Ponieważ nasza Wyprawa Kijowska była relatywnie krótka, zrezygnowaliśmy z wizyty w Ławrze Peczerskiej, pozostawiając sobie tę atrakcje na następny raz. By jednak nie być takimi strasznymi ignorantami odwiedziliśmy (choć na krótko, bo trwało nabożeństwo) Monastyr św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach. Byliśmy też przy dzwonnicy na placu Sofijskim pod Soborem Mądrości Bożej. Dało nam to jakiś obraz i przedsmak tego co czeka na nas następnym razem.

Bazar książek i multimediów Petrowka

Jeśli interesują nas filmy na DVD, Blu-Ray lub na przykład nowości rynku muzycznego, to to jest właściwe miejsce. Na Petrowce w kilkudziesięciu sklepikach kupimy dosłownie wszystko co zostało kiedykolwiek wydane. Oryginalne książki i krążki po ukraińskich cenach 🙂 Wiele sklepików specjalizuje się w konkretnym gatunku muzyki a sprzedawcy to niesamowici pasjonaci i prawdziwi znawcy. Kupiliśmy tu pare płyt które były ciężko dostępne (lub drogie) u nas a o których zawsze marzyliśmy.

Kocie fascynacje

Obok kijowskich Wrót spotkamy też bohaterskiego kota. Kota z brązu. Przechodząc, dobrze jest potrzeć go po nosku… Dlaczego? Poszukajcie TUTAJ.

Jożyk u tumani (Jeżyk we mgle)

To taka drobna instalacja na jednym z placów Kijowa przy ulicach Zołotoworickiej i Rajtarskiej. Sympatyczny Jeżyk to ulubieniec dzieci, bohater popularnej w krajach bloku post-sowieckiego kreskówki „Jeżyk we mgle”. Niby nic a cieszy. Kolczasty zwierzak siedzi sobie na wysokim pniaku i – trzymając w rękach jakieś zawiniątko – jakby wybierając się w podróż czekał na stopa. Bardzo nam się spodobał. To jeszcze jeden symbol charakteru tego miasta.

Wszyscy kochają Jożyka

Pomnik Zwycięstwa: Matki Ojczyzny

Chociaż to relikt sowieckiej przyszłości Ukrainy, jest to monument który naprawdę warto zobaczyć. Ogromny pomnik Matki Ojczyzny znajduje się, jak mówią mieszkańcy Kijowa, „za rzeką”. Monument ma 100 metrów wysokości a z tarasu widokowego można podziwiać panoramę Kijowa. Najlepiej wybrać się tam taksówką1. Tuż obok pomnika znajduje się założone przez komunistów muzeum wojskowe. Obecnie Muzeum Ukrainy i II Wojny Światowej. Mimo napuszonej nazwy podobno jest to dość interesujące miejsce. A stojące przed wejściem czołgi są w kolorach… błękitno-żółto-kwiatowych…
Wiemy to wszystko tylko z opowieści naszych ukraińskich przyjaciół. Tym razem zabrakło nam już czasu by tam dotrzeć. Tak jak Sobory będzie to jedna z obowiązkowych pozycji w czasie naszej następnej wizycie w stolicy Ukrainy.

Kolorowe czołgi [Foto: foe, wikimedia]

Ciekawostki na temat pomnika Matki Ojczyzny w Kijowie:

Całość to konstrukcja ze stali i betonu.
Długość spoin spawów wynosi ponad 30 kilometrów.

Oddzielne bloki pomnika ważą średnio 25-30 ton.

Waga całego posągu to ponad 450 ton. Waga tarczy wynosi 13 ton a miecza 9.

Całkowita wysokość od podstawy do końca miecza to 102 metry.

Do wzniesienia Pomnika Matki Ojczyzny użyto ogromnego żurawia o wysokości 122 metrów. Sowieccy inżynierowie po zakończeniu budowy nie byli wstanie zdemontować dźwigu w wyznaczonym wcześniej terminie. By zdążyć na oficjalny dzień otwarcia kompleksu pamięci narodowej, elementy kratownicy żurawia pocięto na mniejsze kawałki i ukryto zatapiając w rzece. Całość do dnia dzisiejszego spoczywa na dnie Dniepru.

Aby utrzymać stabilnie ogromną masę pomnika na przyrzecznym gruncie, całość ustawiona jest na systemie stalowych rolek. Coroczne badania Instytutu d/s. Zabytków Kultury Ukrainy wykazały, że posąg nie przesunął się ani o milimetr.

Uważa się że statua powinna wytrwać około 150 lat.


Zapraszamy ponownie (na następną część)

I to tyle w naszej pierwszej części wizyty w Kijowie.

"Zemsta Lenina" - tak nazywano to auto w Polsce

A jak Wam się podoba Ukraina? Byliście już tam kiedyś? A może planujecie odwiedzenie tego kraju?

Wpisy powiązane

Nie bój się skomentować: