Domowa GRECJA Wszystko czego nie wiesz o Klasztorze Moni Arkadiou (Kreta)

Wszystko czego nie wiesz o Klasztorze Moni Arkadiou (Kreta)

przez Greg z filmowe podróże

Klasztor Moni Arkadiou

Klasztor Moni Arkadiou to miejsce bardzo ważne dla mieszkańców Krety wiążące się bezpośrednio z ich walką o niepodległość wyspy. Mimo dość przygnębiającej historii wiele też nasłuchaliśmy się o wielkim uroku tego miejsca. Więc postanowiliśmy tam pojechać.

Więc postanowiliśmy tam pojechać.

Moni Arkadiou nie z greckiego świata

Więc do tego właśnie klasztoru postanowiliśmy pojechać w pierwszej kolejności naszym, dopiero co wynajętym, autkiem (Jak wynająć auto przeczytacie TUTAJ). Mapa pokazuje ze najłatwiej dostać się tam z wiodącej wybrzeżem drogi E75. Kierując się z Rethymnonu na wschód, koło 7 kilometrów za miastem skręcamy na południe w kierunku miasteczka Arkadiou. Trasa wiedzie wśród malowniczych wzgórz pełnych kwiatów i oliwnych sadów. Niektóre z tych drzew są ogromne i poskręcane niczym jakieś mityczne morskie monstra. Ich wielkość wskazuje na to że są bardzo stare. Ostatecznie droga przechodzi w żwirową dróżkę. Pojawiają się też tabliczki wskazujące kierunek do monastyru. Po kilkunastu kilometrach docieramy do niewielkiego piaszczystego parkingu pod klasztornymi murami.

Klasztor Moni Arkadiou

Droga do klasztoru

 Klasztor wznosi się 500 m.n.p.m na płaskowyżu u stóp gór Psiloritis. 

Historia

Tradycja mówi ze nazwa kościoła nawiązuje do imienia Cesarza Arkadiusza, który miał być jego fundatorem. Jednak dokładna data powstania klasztoru Moni Arkadiou nie jest znana. Obecna renesansowa budowla pochodzi z XVI wieku. Od tego też czasu miejsce to jest ośrodkiem nauki i sztuki, z biblioteką kryjącą wiele bardzo cennych pozycji.

Klasztor Moni Arkadiou

Brama wejściowa

Zwiedzanie

Wstępu na teren całości kosztuje  3€ . Jest to datek na fundusz na utrzymanie kompleksu. Przebywający tu mnisi nie są bardzo rygorystyczni, jednak należy pamiętać o stosownym stroju. Tragiczne wydarzenia jakie miały tu miejsce w 1866 roku sprawiły, że klasztor ma szczególne znaczenie dla wszystkich Kreteńczyków. (Jest możliwość wypożyczenia za free np. spodni czy specjalnych chust. Wystarczy poprosić.)

Przekraczając klasztorną bramę jesteśmy lekko zaskoczeni. Potężna kamienna fasada kościoła wygląda trochę jak żywcem przeniesiona z Nowego Świata. Jakoś zupełnie nie pasuje nam do widzianych wcześniej tradycyjnych greckich białych murów i błękitnych kopułek.

Klasztor Moni Arkadiou

Obrona klasztoru

Klasztor Moni Arkadiou jest synonimem walki o wolność i buntu wobec wielowiekowej tureckiej okupacji. To miejsce które zasłynęło w czasie powstania na Krecie w latach 1866-1869. Klasztor był silnym ośrodkiem narodowym i siedzibą sił powstańczych. Dlatego też stał się jednym z pierwszych celi wojsk tureckich chcących stłumić powstanie. W tym czasie w monastyrze mieszkało 45 mnichów. Schronienia przed wojenną nawała szukało tu też około 700 mieszkańców okolicznych wiosek. Głównie kobiet i dzieci. Męska załoga kreteńska liczyła mniej niż 300 obrońców. Armia turecka ponad 15 tysięcy żołnierzy i około 30 armat. Wojska osmańskie okrążyły wzgórze i nie potrafiły zmusić Kreteńczyków do poddania się bez walki. Wysokie i grube mury Moni Arkadiou dawały powstańcom szansę skutecznej obrony. Pozbawieni osłony tureccy agresorzy doznawali wielu strat. Mimo wielu ponawianych prób nie udało im się wedrzeć na teren klasztoru. Wreszcie artyleria turecka używając ciężkich dział zniszczyła bramę wejściową do Moni Arkadiou. Nawał atakujących zmusił obrońców do walki na bagnety i do wycofania się do dwóch ostatnich klasztornych pomieszczeń, w których zgromadzony był proch strzelniczy. Chcąc uniknąć poddania się podpalono beczki z prochem co doprowadziło do potężnego wybuchu.

Klasztor Moni Arkadiou

Wnętrze dawnego magazynu prochu

W eksplozji śmierć poniosła większość Kreteńczyków (powstańcy i zgromadzona ludności cywilna), ale też i ogromna liczba tureckich żołnierzy. Przekaz głosi że uratowała się tylko jedna mała dziewczynka (jej popiersie, już jako dorosłej kobiety, możemy zobaczyć przed monastyrem). Na głównej fasadzie Moni Arkadiou do dzisiaj widać ślady po pociskach, a w dawnym wiatraku zgromadzone są czaszki poległych.

Historia dość smutna, choć nic to nowego w ludzkich dziejach, prawda? Trzeba to powiedzieć – klasztor Moni Arkadiou to miejsce naprawdę wyjątkowe. Może skłaniające do lekkiej zadumy. I na pewno pełne jakiegoś takiego duchowego spokoju. I pełne kwiatów.

INFO:
Jest tu też mały sklepik prowadzony przez mnichów. Ale poza świeczuszkami, klasycznymi ikonami i kilkoma informatorami po grecku nie znaleźliśmy niczego ciekawego.

I jak Wam się podoba klasztor Moni Arkadiou? Byliście już kiedyś na Krecie? A może planujecie odwiedzenie Grecji?

Wpisy powiązane

Nie bój się skomentować: